Ivan Slavinsky i jego obrazy

wpis w: Fotografia buduarowa, Inspiracje | 0

Ivan Slavinsky to kolejny artysta na którego prace zwróciłem uwagę. Kobiece postacie w jego wypadku są przedstawiane w inny sposób niż malarzy których zwykle podziwiam. Tym razem nie ma miękkości, tylko są ostre pióra, ostre wykończenie odzieży.

Ivan Slavinsky

“Miałem około 5 lat, gdy czułem się zmęczony robieniem tych samych starych rzeczy. Zauważyłem ładny obraz na ścianie (reprodukcja Raphaela) i postanowiłem zrobić jego kopię. Kiedy skończyłem, przyniosłem to mojej matce. Nie mogła ukryć zaskoczenia, coś w rodzaju: “Mój syn jest geniuszem!” Kiedy mój ojciec wrócił do domu, został uderzony! Nie powiedział wiele, ale następnego dnia zabrał mnie do szkoły artystycznej. ”

Dokładnie mówiąc, najpierw zabrał małego Iwana do sklepu dziecięcego, żeby kupić zestaw pociągów, którego tak bardzo pragnął Ivan. “Kupił mi dwa! Prosiłem o to wcześniej, ale nigdy nie zadziałało! W tym momencie pomyślałem: artyści mają naprawdę fajne życie! ”

Ivan uzyskał dyplom ze Szkoły Artystycznej i spędził tylko dwa lata w Akademii. Nie miał większego sensu pozostać tam, ponieważ jego ojciec zawsze był jego głównym nauczycielem. Uczył na własnym przykładzie i stosunku do sztuki. Trudno określić styl, w jakim pracuje Slavinsky. Jest ich zbyt wiele: surrealistyczne portrety i pejzaże, które przywołują obrazy z opowieści Raya Bradbury’ego; lub impresjonistyczne zdjęcia z życia. Ivan przyznaje, że każde arcydzieło każdej szkoły zainspirowało go do pracy. Od nich wszystkich nauczył się realizować własne pomysły.

“Nie sądzę, że to styl sprawia, że ​​artysta jest rozpoznawalny, ale jak wiele z jego duszy wkłada w pracę” – mówi.

Jego pierwsza wystawa odbyła się w 1991 roku, ale jego nazwisko było już popularne w Petersburgu. Gdy skończyła się epoka radziecka, artyści uzyskali wolność tworzenia tego, co kochali. Nie musieli już przejmować się “oficjalną” sztuką. Slavinsky uważa, że ​​w tym czasie miał szczęście. Nawet pięć lat wcześniej jego surrealistyczne krajobrazy na ulicach Petersburga nie zostałyby docenione, delikatnie mówiąc.

 

Ivan Slavinsky
Ivan Slavinsky

 

 

Czy to dobrze się opłacało?
“Całkiem dobrze! Obrazy sprzedawane jak ciepłe bułeczki! Zagraniczni turyści byli tak spragnieni i głodni, aby dostać coś z Rosji. Wkrótce mam stałych klientów. ”
Slavinsky nie spędzał jednak wiele czasu na ulicach. Wkrótce pojechał do Francji.

Francja


Zaplanował tylko wizytę turystyczną, ale przewodnik wycieczek w Paryżu tak bardzo go polubił i jego żonę, że pod koniec ich trzydniowej wizyty powiedział: “Dlaczego nie zostaniecie? Chodźmy, aby przedłużyć wasze wizy i oboje możecie zostać ze mną! ”
Uśmiecha się jak wspomni łatwy sposób, w jaki władze francuskie pozwoliły mu zostać. Nie wrócił do domu przez prawie dziesięć lat.

Francuskie doświadczenie wpłynęło na jego poglądy na sztukę i na życie artysty w kulturalnej stolicy. Miał okazję podzielić się terenem opustoszałej fabryki, w której żyli artyści, malowali na dywanach, zbierając śmieci i jedząc puszki z kocim jedzeniem na lunch! Ale wydaje się, że urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. W końcu wystawił się w jednej z galerii i zyskał reputację.

 

 

Teraz, gdy jego nazwisko zostaje rozpoznane we Francji, Holandii, Włoszech, mieszka w Rosji.

“Czuję, że łatwiej mi się tu wyrażać. Po tych wszystkich latach mogę powiedzieć z całą pewnością, że istnieje różnica kulturowa między krajami, które wpływają na artystę. Dzisiejsza sztuka zachodnia to zbyt dużo eksperymentowania i nowości, podczas gdy społeczeństwo wciąż ma smak rozwinięty na przestrzeni wieków. Wspaniale jest eksperymentować, ale mocno wierzę, że artysta jest także rzemieślnikiem, którego obowiązkiem jest zaspokojenie gustu publiczności. Nie mówię, że to jedyny obowiązek. Poza tym większość współczesnych artystów na Zachodzie nie posiada podstawowych umiejętności malarskich. Pod tym względem Rosjanie mają przewagę. Możemy robić dzikie rzeczy, ale nigdy nie tracić swoich korzeni w Repin i Sziszkin. ”

 

 

 

Źródło: http://www.passportmagazine.ru/article/839/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *